Backfist na łamach miesięcznika „Jasne, że Częstochowa”

Backfist na łamach miesięcznika „Jasne, że Częstochowa”

 

Innowacyjny program „Trening Mentalny Martial Arts”, którego autorem jest Prezes Stowarzyszenia „Backfist” Tomasz Boral wzbudził zainteresowanie mediów regionalnych, między innymi miesięcznika „CGK Jasne, że Częstochowa”. Autor programu, trener mentalny Tomasz Boral został poproszony o udzielenie wywiadu na temat swojego niekonwencjonalnego projektu rehabilitacyjnego mającego na celu poprawę zdrowia psychicznego z zastosowaniem sztuki walki. Wywiad ukazał się w styczniowym wydaniu miesięcznika CGK Częstochowa. Zachęcam do zapoznania się z artykułem.

 

 

Poniżej cytujemy treść artykułu:

"O dobrym wpływie sztuk walk na chorych stało się głośno, gdy częstochowskie Stowarzyszenie Sztuk i Sportów Walki „Backfist” wygrało konkurs Urzędu Marszałkowskiego pod hasłem „Promocja Zdrowia Psychicznego i Zapobieganie Zaburzeniom Psychicznym”. Przygotowało specjalny projekt, który dowiódł, że sztuki walki mogą sprawdzić się nie tylko w ringu. Pomagają m.in. cierpiącym na depresję.

- Chciałem użyć sztuk walki w niekonwencjonalny sposób. Pokazać, że nie tylko ułatwiają powrót do pełnej sprawności fizycznej, ale również do zdrowia psychicznego. Mogą być o wiele bardziej efektywne niż zwykła gimnastyka rehabilitacyjna. Nie bez znaczenia jest tu także zastosowanie treningu mentalnego jako wsparcia w procesie leczenia mówi Tomasz Boral, z SSiSW „Backfist”, który razem z dr Magdaleną Jakubowską – Niewmierzycką i z Katarzyną Bigosińską opracował program wykorzystujący elementy sztuki walki do pokonywania depresji.

Zajęcia prowadzone w ramach projektu terapeutycznego pomagały osobom chorym, cierpiącym na depresję i nerwice. –Przygotowany dla nich trening mentalny to nie tylko stretching czy ćwiczenia oddechowe, pomagające odzyskać spokój. - wyjaśnia Boral – Składają się na niego również rozmowy, dzięki którym uczestnicy kursu mogli odnaleźć siłę do działania, energię i motywację do życia – mówi Boral. Jak podkreśla, specyfiką grupy uczestniczącej w projekcie było częste „życie w przeszłości”. - Podczas zajęć powtarzałem im, że mamy trzy czasy: przeszły, teraźniejszy i przyszły. Mentalne funkcjonowanie w przeszłości wiąże się z bólem i cierpieniem, a myślenie o przyszłości przynosi niepokój. Tylko teraźniejszość daje poczucie spokoju, odprężenia i bezpieczeństwa. Uczyłem tego, by koncentrować się wyłącznie na tym, co jest tu i teraz. Trening pomagał się skupić, a jednocześnie oderwać od złych myśli czy emocji.

Poziom ćwiczeń i ich rodzaj dostosowany był do potrzeb i możliwości uczestników, w myśl zasady: „to trening dopasowuje się do człowieka, a nie odwrotnie”. Obserwując grupę i zachowania kursantów instruktor decydował, czy potrzebują rozbudzenia (ćwiczenia kardio), czy wyciszenia lub rozmowy. Każde spotkanie prowadzone było w inny sposób. Czasem trening składał się wyłącznie z rozmów. Dzięki temu grupa mogła jak najwięcej czerpać z zajęć. Dostawała to, czego aktualnie potrzebowali jej członkowie i co pomogło im zebrać siły do dalszej walki.

Dzięki zajęciom uczestnicy antydepresyjnego kursu stawali się silniejsi, bardziej skupieni na działaniu, a przede wszystkim zyskali nową energię i szczęście. W niektórych przypadkach widoczna była również poprawa kondycji fizycznej. Trenujący lepiej się ruszali, a wysiłek przychodził im coraz łatwiej. Ale nie tylko kursanci wiele zyskali. - Nauczyłem się od nich bardzo dużo, zwłaszcza cierpliwości i umiejętności słuchania – podkreśla Tomasz Boral. - Bez moich podopiecznych nie byłoby mojego sukcesu. Oni mieli ogromny zapał, ja tylko odpowiednio nim kierowałem. Choć zajęcia się skończyły, sercem jestem nadal z moimi podopiecznymi. Liczę na to, że im pomogłem, wiem, że niektórzy nich dalej pracują nad sobą i czerpią pełnymi garściami z tego, czego dowiedzieli się na zajęciach."

 

AUTOR ARTYKUŁU: Marta Kotas